Carpaccio z kalarepy

Jest gorąco i parno, dojrzewają kolejne warzywa i owoce, a my nie potrzebujemy wielkich dań, by zaspokoić głód. Dziś Maia z Qmamkasze zachęca, by kalarepę pokroić w plastry. Chrupiące, słodkie, cieniutkie z odrobiną cytryny, miodu i pysznego oleju dyniowego tworzą idealnie nawilżającą kombinację. Dorzucamy maliny, na które jest właśnie sezon. Na dobry początek lata. Smacznego!

 

 

Składniki :

  • 1 kalarepa
  • kilka dojrzałych malin
  • kilka orzechów
  • płatki chabrów do dekoracji plus płatki róży
  • liście świeżej mięty
  • odrobina soku wyciśniętego z cytryny
  • pół łyżeczki miodu
  • łyżka oleju dyniowego
  • szczypta soli
  • szczypta pieprzu świeżo zmielonego

 

 

 

Kalarepę myjemy, odcinamy liście i odkrawamy niedoskonałości. Kroimy bardzo cienko, najlepiej na mandolinie. Kilka malin delikatnie dzielimy na pojedyncze kuleczki lub po prostu kroimy na pół. Olej mieszamy z sokiem z cytryny, miodem i przyprawami. Niemal przeźroczyste plasterki kalarepy układamy na talerzu, posypujemy malinami, listkami mięty, płatkami kwiatów i polewamy olejem. Najlepiej smakuje na świeżo, może też być sałatką albo chrupiącą przystawką.

You may also like...